Jestem zmęczony ale zadowolony. Zlocik udał się pięknie.
Jedzenia było za dużo, wina było za dużo, dodatków było za dużo. Młody Bóg Grześ i Młoda Bogini Bina stanęli na wysokości zadania.
Oprócz tego:
Iris przytargała wielki gar spaghetti i blachę placka.
Han_ka pyszną szarlotkę i chyba sałatkę
MarG wielki sagan bigosu
s2x'a +1 michę risotto
Oprócz tego było grillowane mięsiwo od zwykłych kiełbasek przez ptaszory po karkówkę - niestety nie pamiętam kto co przyniósł więc z góry przepraszam że nie piszę nicków.
Jeśli chodzi o wina, to nikt nie zawiódł. Wszystkie przywiezione na zlot były pyszne. Śmiem twierdzić, że ze zlotu na zlot, pojawiają się coraz lepsze.
Pamiętam:
3 różne DR,
1 wermut,
2 labruskowe,
1 z kompotów (zaskakująco dobre - MarG'a),
2 pigwy,
1 tarninowo-jabłkowo-śliwkowe,
1 czyste tarninowe (Kubson popraw mnie jeśli się pomyliłem),
1 jabłkowo gruszkowe,
2 miody - trójniak i czwórniak,
1 wiśniowe,
1 ryżowe (czyste- nie wermut).
1 winogronowo-jabłkowe
Zapewne kilka win pominąłam - dodajcie je proszę.
W galerii możecie zobaczyć zdjęcia z opisem.